Drugie życie zapomnianych terenów

Górny Śląsk z węglem kojarzy się nawet jego najmłodszym mieszkańcom. Mało kto jednak wie, że węgiel na tym terenie zaczęto wydobywać stosunkowo późno. Ślady archeologiczne wskazują, że na Górnym Śląsku kruszce wydobywano jeszcze w okresie prehistorycznym, ale pierwsze informacje źródłowe o górnictwie kruszcowym pojawiają się w XIII wieku, w okresie tzw. kolonizacji niemieckiej. Głównym celem ówczesnych górników było wydobywanie srebra i złota, a nie jak można by domniemywać - węgla.

To, co nam się może wydawać dziwne, to fakt, że w tamtym czasie na pewno nie stosowano węgla na użytek domowy. Węgiel wymaga rusztów, a te zastosowano dopiero w XVIII wieku. Tak naprawdę dopiero w drugiej połowie XVIII wieku Górnoślązacy przekonali się do zastosowania tego paliwa w gospodarstwach domowych.


Postawiono na węgiel

Nic więc dziwnego, że na Górnym Śląsku węgiel zaczęto eksploatować dopiero w drugiej połowie XVIII wieku, w czasie tak zwanej protoindustrializacji Śląska. Była to pierwsza faza uprzemysłowienia, kiedy panowały jeszcze stosunki feudalne, a nie kapitalistyczne. Z jednej strony był więc feudał, z drugiej państwo, w tym przypadku pruskie.

Oczywiście, obowiązywały koncesje, czyli nadania górnicze. To stare prawo sięgające jeszcze czasów antycznych, stanowiące, że właścicielem kopalin jest władca. W prawie europejskim zapis ten zawarto w licznych ustawach XII- i XIII-wiecznych, ale wykaz minerałów należących do władcy obejmował przede wszystkim minerały kruszcowe. Węgiel, podobnie jak rudy darniowe, nie był początkowo zaliczany do tzw. regali królewskich.

Przełom nastąpił w 1755 roku, gdy w Prusach do królewskich regali zaliczono również węgiel, co zostało potwierdzone w słynnej ustawie górniczej dla Śląska z 1769 roku. Tam jest już zapis, że król jest właścicielem tej kopaliny. Sam (jako państwo) nie wydobywał, ale mógł udzielać koncesji, oczywiście za odpowiednią opłatą. Potem obok państwa pojawili się feudałowie, bo tylko oni mieli potrzebny kapitał pozyskany z tzw. renty feudalnej. Na Górnym Śląsku do feudałów zaliczali się hrabiowie Henckel von Donnersmarck, książęta Hohenlohe ze Sławięcic czy panowie na Pszczynie (wówczas z rodu Coethen-Anhalt). W kopalnie inwestowała też drobniejsza szlachta. Dopiero rozwój przemysłu i przemiany polityczne w Prusach sprawiły, że w górnictwie pojawili się ludzie spoza arystokracji, na przykład kupcy.

Istniały różne modele własności. Były np. kopalnie wyłącznie państwowe, czyli fiskalne. Przykładem jest kopalnia König (Król) w Chorzowie lub sławna Königin Luise (Królowa Luiza) w Zabrzu. Kopalnie należały też do kapitałów rodzinnych, czyli wspomnianych już Ballestremów czy Henckelów von Donnersmarck. Tu największą w XIX wieku była należącą do Ballestremów kopalnia Brandenburg czyli późniejsza kopalnia "Walenty-Wawel".


Kopalnia "Walenty-Wawel"

Ponieważ udostępnione zasoby kopalni się wyczerpywały, Ballestremowie uzyskali w latach 1805, 1810 i 1823 powiększenie pola eksploatacyjnego. W roku 1846 zaistniał nowy impuls dla rozwoju górnictwa w Rudzie. W roku tym zakończono budowę pierwszej linii kolejowej łączącej Berlin z Górnym Śląskiem. Pojawiła się koniunktura na węgiel, którą Ballestremowie skrzętnie wykorzystali. W 1856 roku przyłączono do kopalni "Brandenburg" pola "Neue Brandenburg" i "Fabriqe". Te kopalnie, w wyniku dalszych konsolidacji i podziałów utworzyły w 1931 roku kopalnię "Wolfgang Wawel", która w roku 1936 zmieniła nazwę na "Walenty Wawel" .

Kopalnia "Walenty Wawel", rozpoczynając w 1945 r wydobycie obejmowała dwa podstawowe pola: północne- "Franciszek" i południowe, na które składały się dwie części- "Elżbieta" i "Mikołaj". W latach 1953-56 uruchomiono szyb wydobywczy "Centralny". Dzień 1 I 1971 r. był przełomowy dla zakładu, połączono wtedy kopalnie "Walenty-Wawel" i "Paweł" w jedno przedsiębiorstwo pod nazwą KWK "Wawel". Ta fuzja dwóch zanikowych kopalń podyktowana była względami ekonomicznymi. Obliczono, że zasoby obydwu kopalń miały pozwolić na przedłużenie ruchu zakładu "Wawel" do 2000 r. Aby utrzymać wysokie wydobycie pogłębiono w 1973 szyb "Mikołaj". W wyniku wieloletniej eksploatacji i stopniowego wyczerpania złoża coraz trudniej było utrzymać odpowiedni poziom wydobycia bez sięgania po zasoby położone w obszarach sąsiednich kopalń, m.in. KWK "Pokój".

Na podstawie decyzji Ministra Handlu i Przemysłu KWK "Wawel" postawiono w stan likwidacji poprzez połączenie z KWK "Pokój". 28 V 1997 r na znak sygnalisty Eugeniusza Wiencka z poziomu 450 m szybem "Centralnym" kopalni "Wawel" górnicy wydobyli ostatnią tonę węgla. Ostatni symboliczny wózek węgla wydobytego z rejonu kopalni "Wawel" nie oznaczał jednak całkowitego zakończenia jej egzystencji. Czynna pozostała część głównych obiektów zakładu, które 1 VII 1995 r. zostały włączone do obszaru KWK "Pokój".


Czas dla inwestorów
Po likwidacji KWK "Wawel" mówiło się przez lata o zagospodarowaniu pozostałych po niej obiektów i terenów. Chociaż temat powracał jak bumerang, to w sprawie niewiele się działo. Część obiektów wyburzono, a na terenach po kopalni Wawel i koksowni Walenty zamarło życie. Przełom nastąpił w 2003 roku, kiedy to miasto otrzymało środki pomocowe na remont byłej stołówki Kopalni "Wawel". W wyremontowanym obiekcie siedzibę znalazł nowoutworzony Rudzki Inkubator Przedsiębiorczości. Swoją działalność rozpoczął w marcu 2004 r. Dwa miesiące później budynek dzielił z powołanym do życia przez dwa miasta: Rudę Śląską i Świętochłowice, Śląskim Parkiem Przemysłowym. Działania Śląskiego Parku Przemysłowego od początku skupiły się na otwarciu dla inwestorów tego zapomnianego miejsca. Park zaczął powoli zagospodarowywać 300 ha teren. Jego działania szły w parze z działaniami miasta. Znaleźli się inwestorzy na te tereny. Dziś swoje siedziby mają tu firmy: Strabag i Carbomech. Dużą inwestycją ŚPP była budowa hali na ulicy Zajęczej. Zanim to nastąpiło spółka ze środków własnych wykonała drogę dojazdową do tego niedostępnego terenu. Dziś licząca 7 tysięcy metrów kwadratowych hala jest skończona, znalazł się nabywca, który miejsce wykorzystał na produkcję i zapewnił co najmniej 50 nowych miejsc pracy.


Kolejnym pomysłem ŚPP był Inkubator Innowacji Technologicznych i Usługowych "Architektura i Budownictwo", który ma wspierać firmy geodezyjno-architektoniczne-budowlane. Na ten cel zmodernizowano kompleks budynków cechowni, łaźni i lampowni po kopalni "Wawel". W Inkubatorze powstał Klaster Usług Architektura- Budownictwo-Geodezja czyli nowa forma gospodarcza, skupiająca firmy pokrewnych branż.


Po kopalni "Polska"
Trzeba pamiętać, że Śląski Park Przemysłowo - Technologiczny jest zlokalizowany na terenie dwóch miast: Rudy Śląskiej i Świętochłowic. Jego powierzchnia obejmuje 1090,2 ha, z czego 809,6 znajduje się w obrębie Rudy Śląskiej, a 280,6 ha - na terenie Świętochłowic. Ze Świętochłowicami właśnie wiąże się działalność KWK "Polska". Tereny i obiekty będące śladem jej eksploatacji miał za zadanie zagospodarowywać ŚPPT.

Kopalnia "Polska" powstała 24 października 1873 przez połączenie pól górniczych: "Boheln", "Gefall", "Faustin", "Hexenkessel". Właścicielem był baron śląski Guido Henckel von Donnersmarck. Eksploatację kopalni rozpoczęto w 1872 wraz z następującymi kopalniami i polami górniczymi: "Fausta", "Falvabanhof", "Ottilie", "Guttmannsdorf", "Heyduck", "Kleinigkeit", "Bohlen", "Faustin", "Gutt Gluck", "Hugo" i "Kalina". Do 1922 kopalnia nosiła nazwę "Deutschland". Od 1922 do 1937 nazywała się "Niemcy". 3 maja 1937 roku nadano jej nazwę "Polska". Po II wojnie światowej kopalnia należała do Chorzowskiego Zjednoczenia Przemysłu Węglowego. 1 stycznia 1972 roku została połączona z kopalnią "Prezydent" w Chorzowie pod nazwą "Polska". Oficjalnie przestała istnieć w 1995r . Wówczas to, z połączenia świętochłowickiej KWK "Polska" i rudzkiej KWK "Nowy Wirek" powstała kopalnia "Polska- Wirek". Ta z kolei 1 VIII 2007 r została połączona z KWK "Halemba".

Efektem działań ŚPPT na terenie Świętochłowic, podejmowanych w ramach planowanego utworzenia aktywnej strefy gospodarczej na terenach po KWK "Polska", była inwestycja przy ul. Wojska Polskiego 16. Wykonano generalny remont i modernizację istniejącego tam 3- kondygnacyjnego budynku biurowego wraz z parkingiem. W obiekcie mieściło się 20 biur, a ich właściciele mogli korzystać z klimatyzowanej sali konferencyjnej. Na dzień dzisiejszy budynek został w całości sprzedany.